Top/bottom 10 of Vietnam (2/2)

W myśl świadomego podróżowania dziś przedstawiam te negatywne aspekty Wietnamu!

11420013_991290210911297_79189124_n

(Jeśli ominąłeś tekst o pozytywnych aspektach – znajdziesz go TUTAJ ;))

  1. Przesądy

To jest temat, o którym z pewnością jeszcze Wam opowiem, bo jest o czym! Póki co napiszę jedynie w ramach wstępu, że główna idea, jaką należy zrozumieć, to że dla Wietnamczyków jest to absolutna norma, codzienność. Przesądy towarzyszą im od dawien dawna i zdecydowana większość obywateli tkwi w głębokim przekonaniu, że kierowanie się przesądami, przyniesie im dużo szczęścia i pieniędzy. Dlatego, podczas dobierania współmałżonka i daty ślubu konsultują się oni zawsze z wróżbitą.  Do moich „ulubionych” przesądów należą też:
* do zdjęcia nie mogą pozować 3 osoby, bo jedna z nich umrze wkrótce;
* jadąc gdzieś na dłuższą wycieczkę musimy wyjechać o „dobrej godzinie”, gdy wskazówka minut jest przed 6-tką na tarczy zegara (np. 10:15, 18:25, 9:01), natomiast wracając skądś musimy wyruszyć, gdy wskazówka minut jest za 6. (np. 10:45, 18:35, 9:50).

  1. System…

Ponieważ termin mojej wizy kończy się za kilka lat, a ja chcę aby tak zostało, to napiszę jedynie tyle, że zostałam wychowana w Polsce po roku 1989, więc w kraju demokratycznym. Nie wyobrażam sobie przeprowadzki na stałe do Wietnamu właśnie z tego powodu. Pomimo, że sytuacji w Wietnamie pod żadnym kątem nie da się porównać do czasów polskiej republiki ludowej w  ubiegłym wieku – ponieważ dla obserwatora wszystko wygląda normalnie, a nawet bardziej nowocześnie, niż krajobraz Polski w 2016 roku – to mimo wszystko panuje zachowanie głównej idei.

  1. Tłum ludzi008_U2B8437

Znowu bardzo subiektywnie. Zdecydowanie pod tym kątem uwielbiam Norwegię, cisza jak makiem zasiał, spokój totalny. Zaś w zwyczajne popołudnie w pierwszym lepszym hipermarkecie w Hanoi ludzi jest 2 razy tyle, ile w naszych najbardziej popularnych centrach handlowych w okresie świątecznym! Tłum widać również w ruchu ulicznym. Aby więc przejść „bezpiecznie” przez ulicę – choćby na pasach – trzeba iść pewnym krokiem, machając w stronę poruszających się pojazdów, aby na pewno nas zauważyli, nie przejmując się, że przed nami i za nami nieprzerwanie pędzą skutery, rowery i auta.

wykres.jpg

ile ludzi zamieszkauje miasta VN, a ile w innych w Europie

  1. To jest drogie, a to jest tanie

Czyli irracjonalizm w zróżnicowaniu cenowym. Generalnie, większość rzeczy w Wietnamie jest tania. Jednak jest kilka produktów, które wydają się zdecydowanie nieadekwatne do zarobków przeciętnego Wietnamczyka. Droga jest np. edukacja. Powoli się to zmienia, jednak prywatne lekcje na poziomie szkoły wyższej to koszt kilkakrotnie większy, niż w Polsce. Kompletnym absurdem są także samochody. Ceny podobne jak w Polsce, czasem trochę droższe. Przeciętny Polak rzadko kiedy może sobie pozwolić na zakup nowego auta, a co dopiero Wietnamczyk!

  1. Gadżeciarstwo

Nie chodzi o to, że jest to złe, ale po prostu tego nie rozumiem. Wszędzie iPhony, drogie marki słuchawek i inne drobne bardzo drogie gadżety. W mieście widok nie razi, ale jeśli jesteś na wsi, lub w domu na tratwie na morzu i widzisz rodzinę z iPhonami w dłoniach – nie da się nie zdziwić.

  1. Po „cichu”

Mam na myśli to, że praktycznie w każdym przypadku można się „dogadać” np. aby uniknąć mandatu, zostać przyjętym do lekarza bez kolejki, zagwarantować dziecku pobyt w renomowanej szkole. Niby dzieje się tak wszędzie na świecie, w Polsce również. Jednak tam nie jest traktowane to jako przypadek, a raczej jako norma. W związku z tym wyobraźcie sobie, co się dzieje, jeśli ktoś nie wyjmie z kieszeni pieniędzy, a potrzebuje szybkiej pomocy lekarskiej, bądź jeśli dziecko jest geniuszem, ale ma biednych rodziców… Bardzo to smutne.

004_U2B7745

  1. Biedny i bogaty

Różnice pomiędzy klasami społecznymi są ogromne i widać to gołym okiem. W zasięgu wzroku można dostrzec osobę bardzo bogatą oraz osobę zarabiającą te 100 $ miesięcznie.

006_U2B7864

wszystkie 3 fotki wykonane w Hanoi

  1. Miejsce święte i…

Opakowanie ciasteczek, zgrzewka puszek Coca Cola, plik banknotów – tak, również taką formę przybierają ofiary w świątyniach.

  1. Przebicie na turystach

Jeśli sprzedawca widzi Europejczyka, automatycznie podaje mu cenę kilka razy wyższą od tej standardowej. Niesprawiedliwe, ale w sumie zrozumiałe… skoro można zarobić, trzeba korzystać.

  1. Chanel, DG, Versace i inne

    007_U2B7880

    w tym centrum handlowym młodzi mężczyźni otwierają przed Tobą drzwi

Jest szał na znane marki. Oczywiście do tego stopnia, że każdy nosi coś z napisem Versace, czy inną znaną firmą. Dlatego wydaje mi się to absurd. Jednak ogółem Wietnamczycy lubią pokazywać, że są bogaci, nawet jeśli tak nie jest. Szał ogarnął stolicę do tego stopnia, że w weekendy w centrum Hanoi (a przynajmniej w wakacje, nie wiem jak to wygląda w ciągu roku) odbywa się targ, gdzie można kupić portfele, torebki, ciuchy i paski w wyjątkowych (jeśli wiecie, co mam na myśli) cenach.

Podsumowując wietnamski zbiór „top/bottom 10”: minusy było mi znacznie trudniej sobie przypomnieć, niż plusy – może dlatego, że naprawdę kocham moją drugą ojczyznę i już nie mogę doczekać się, kiedy znów tam się pojawię. Zachęcam więc wszystkich, aby na własnej skórze przekonali się jaki jest Wietnam i zbudowali własne „top/bottom 10” 😉

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Top/bottom 10 of Vietnam (2/2)

  1. Pingback: Romantycznie, etnicznie, fotogenicznie… | Obywatelki Świata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s