Na spacer do Kopenhagi (1/2)

Grupa studencka na Facebook’u. Jakiś koleś, ponoć studiujący na mojej uczelni, sprzedaje podwójny bilet na prom do Kopenhagi. Cena bardzo okazyjna, data też pasuje. Trochę niepewnie, ale… No, to co? Kupujemy!

P1090811 I wtedy zaczęły się problemy. Dopiero po czasie zorientowałam się, że wypływ z Oslo jest 19 kwietnia, czyli wtedy, kiedy miałam egzamin pisemny z norweskiego. Datę należało zmienić. Biletu, ma się rozumieć. Później zmienili się towarzysze mojej podróży, a ostatecznie w rejs wybrałam się 5 – 7 maja z przyjaciółką z Kanady – Meredith. Od tej pory wszystko poszło po naszej myśli.

Czym płynęłyśmy?

Rejs, w który się wybrałyśmy nosi nazwę „Mini cruise” i oferuje go firma DFDS Seaways. Najniższy koszt takiej wyprawy to 250 NOK na osobę, czyli tyle ile właśnie zapłaciłyśmy. W cenie jest sam rejs, dwuosobowa kabina z łazienką, wstęp na wszystkie piętra statku, restauracje (zamówienie nie jest wliczone w cenę 😉 ) kluby i tym podobne. Odpływ z Oslo – 5 maja, 16:30 Przypływ do Kopenhagi – 6 maja, 9:45 Odpływ z Kopenhagi – 6 maja, 16:30 Przypływ do Oslo – 7 maja, 9:45 Tak wyglądała nasza kajuta:

Nie była zachwycająco duża, ale wystarczająco komfortowa dla dwóch osób, w dodatku przy założeniu, że spędza się tam tylko noc i ewentualnie posiłki. I znów, łóżko okazało się być najwygodniejszym, w jakim spałam przez ostatnie pół roku w Norwegii (naprawdę coś z tymi łóżkami w akademiku jest nie tak 😛 nawet swego razu podłoga okazała się wygodniejsza! ). Statek miał dwanaście pięter, ale dopiero od piątego zaczynały się kajuty. Nasze piętro, czyli szóste, było „Strefą Bąbelkową” tzw. „Bubble Zone”, gdzie było m.in. jaccuzi (oczywiście, nie wzięłyśmy strojów kąpielowych). Na wyższych piętrach znajdowały się, jak już wspomniałam wcześniej, restauracje (szczególnie polecam Navigators Bar z muzyką na żywo 😉 Muzyka Szkockiego gitarzysty ze świetnym wokalem jest idealnym uzupełnieniem wieczoru na morzu! 😉 ), oraz kluby, które podczas naszej podróży nie były oblegane. Usłyszałyśmy, że cieszą się wielkim zainteresowaniem w dni piątek-sobota-niedziela, gdy masa młodych ludzi grupami wypływa w ten rejs, ponoć bardzo popularny właśnie z tych względów rozrywkowych, bawi się i wraca odpocząć do Oslo 🙂 Nam trafili się towarzysze nieco starsi.

Na promie mamy również kawiarnię (ósme piętro) z darmowym Wi-Fi, ale łącze jest tak oblegane, że najlepiej działało w nocy, gdy wszyscy już spali, w dodatku w najbliższej owej kawiarni okolicy. Ale było. Ósme piętro to również strefa Duty Free, czyli dla kogoś kto mieszka w Norwegii pół roku istny raj cenowy. Osobiście upolowałam litr ulubionego Martini Bianco za jedyne 30 zł, co w Oslo jest marzeniem nie do spełnienia, gdyż za taką cenę kupimy jedno być może dobrej jakości piwo do 3,5%. Teraz rozumiecie moje szczęście. Jestem osobą, która kocha morze, więc jeśli i Ty taką jesteś, podobny rejs będzie fantastycznym odpoczynkiem i momentem na zebranie myśli, bądź sił na nowe wyzwania 😉 5   2 3 7 8

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Na spacer do Kopenhagi (1/2)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s