Na zakupy do Szwecji !

W piątek wybrałyśmy się na wycieczkę… do szwedzkiego supermarketu. Pasjonująca podróż to nie była, ale nasze podniebienia na długo pozostaną nam wdzięczne. Słyszałyśmy, że bardzo wielu Norwegów zaopatruje się w żywność robiąc zakupy w Szwecji. Postanowiłyśmy sprawdzić, czy rzeczywiście opłaca się wydać 80 NOK(tyle kosztuje bilet autobusowy do Svinesund) za wizytę
w jednym z przygranicznych centrów handlowych. Obie wyciągnęłyśmy ten sam wniosek: warto!
Lista naszych zakupów w zestawieniu z cenami norweskimi:
1 NOK=0,48 zł ; 1 SEK=0,44 zł
  1. Produkty mleczne
Za 1,5 litra mleka zakupionego w EuroCash zapłaciłyśmy 12 SEK( w Norwegii 1 litr kupimy za ok 16 NOK). Kupiłyśmy również litr owocowej maślanki za 14,90 SEK, owocowe jogurty( 5,90 SEK/szt, w Oslo 10 NOK). Za najlepszy zakup możemy uznać kilogram sera goudy – 59 SEK.(
w Oslo kosztuje dwa razy więcej)
    2. Makarony
Gnochi kosztował 6,50 SEK, natomiast Fusilli Tricolore 10, 50 SEK. Oczywiście tyle zapłacimy również w Oslo, jeśli akurat trafimy na promocję w Remie 1000.
   3. Jabłka
W Szwecji 9,90 SEK/ kg, w Norwegii 20,00 NOK/ kg
  4. Kurczak
Za 4 kilo piersi z kurczaka zapłaciłyśmy 139, 80 SEK. W Norwegii za tyle mogłybyśmy kupić trochę więcej niż jeden kilogram.
  5. Cydr
Za sześciopak cydru zapłaciłam 36 SEK, w Oslo jedna puszka kosztuje 34 NOK.
 6. A na koniec trafiłyśmy do raju, przynajmniej tak nam się na początku wydawało
W „raju” zobaczyłyśmy kartkę z informacją 6,90/ kg. Napełniłyśmy torebki czekoladowymi delicjami, kolorowymi cukiereczkami i uradowane ruszyłyśmy do kasy. Nasz zachwyt minął, kiedy zobaczyłyśmy paragon. Okazało się, że słodycze były dziesięć razy droższe i kosztowały 69,00/kg ! Myślę, że nie byłyśmy pierwszymi klientami, którzy zostali wprowadzeni w błąd, gdyż cena podana na produktach ewidentnie wyglądała jak 6,90/kg.

Oprócz łakoci na wagę kupiłyśmy również trochę czekolad( najtańsza za 5,50 SEK) , krem czekoladowy 750 g za 22,00 SEK, pół litra mleka czekoladowego za 14,90 SEK. Zrobiłybyśmy większe zakupy, ale nie byłyśmy odpowiednio przygotowane! Pewnie zastanawiacie się, co mam na myśli pisząc o przygotowaniach do zakupów. Już wyjaśniam. Pozostali pasażerowie busa mieli ze sobą duże walizki na kółkach, które kolejno wypełniali produktami spożywczymi.
Wracając z Oslo bus-terminal do akademika obładowane torbami znowu poczułyśmy się, jak pierwszego dnia. Jednak tym razem znałyśmy drogę do domu 🙂
Asia
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s