#Cultureshocks


„Co kraj, to obyczaj” mówi przysłowie, i choć ludzie, patrząc globalnie, są właściwie tacy sami, to kultura, w której żyją drobnymi szczegółami różni się od naszej. Poniżej przedstawiam subiektywną listę #CULTURESHOCKS, które do tej pory przeżyłam w Oslo!

#1
Pierwszy dzień. Walizy, trudności. Dużo mężczyzn – żaden nie kwapi się, by pomóc. Oto wasze równouprawnienie. Enjoy.

#2
Pierwszy dzień. Walizy, trudności. Chodnik jakiś taki dziwny, nie ma płyt. Myślę: „Niedługo pewnie zacznie się normalny chodnik z płyt, no przecież musi!”. Otóż, nie. To właśnie normalny chodnik – wylany asfalt oddzielony od asfaltu dla pojazdów.

#3
Dzień któryś z kolei. Padał śnieg, następnego dnia padał deszcz, a pod wieczór złapał mróz. Wszyscy wiemy co to oznacza – lód. Wychodzimy rano na uczelnię i prawie wykręcamy sobie kostki. Myślę: „Och, na pewno jak będziemy wracać wysypią piasek albo sól, będzie okej”. Kończymy zajęcia, wracamy do domu – na lodzie leżą drobne kamyczki. Tak, moi drodzy, kamyczki. I chodź po tym, człowieku. Wszak jesteś z północy, trochę lodu ci nie zaszkodzi, co to dla ciebie. Masz kamyczki.

#4
Wybrałam się pewnego nie-słonecznego (tu? słońce? no, może czasem) z Wouterem do parku Vigelanda (pisałam o tym w poprzednim poście). Wszystko super, park genialny, trzeba się tam wybrać. Ale co to? Tak dziwne dla mnie, że aż robię zdjęcie.
My karmimy kaczki, oni karmią mewy.

#5
Wchodzisz na domówkę w Oslo, wchodzisz do pubu, do baru. Gra muzyka, ludzie się śmieją, rozmawiają, tańczą czasem. Jak w każdym miejscu na świecie. Na pierwszy rzut oka jest tak jak wszędzie, ale idziesz głębiej w lokal i widzisz, że na stolikach coś leży, ludzie coś trzymają w rękach… Oni… co?! Oni grają! Grają w Scrabble, grają w karty, grają w gry do picia alkoholu! Jedną jedyną grą jaką ja znam jest AlkoChińczyk. Tutaj natomiast moje horyzonty się poszerzyły.

Teraz trochę o jedzeniu! (No, oczywiście, że tak. Wszak to moja największa miłość!)

#6
Targ Gronland. Młyn jakiego nigdy w życiu jeszcze nie widziałam, wszystko dzieje się szybko, dużo i bardzo. Co mnie zdziwiło: wszystkie warzywa były ustawione na zewnątrz wielkiego sklepu. Wkładasz je do reklamówek, potem do koszyka i dopiero wchodzisz do sklepu, robisz dalsze zakupy, a na koniec płacisz. Hm, koło warzyw nie stał nikt, kto by pilnował czy nie dochodzi do ewentualnej kradzieży. Teoretycznie mogłabym wziąć te warzywa, które bym chciała i odejść. Nikt by nie zauważył. Poziom zaufania w społeczeństwie jest ogromny. I nie jest naginane.
By the way 😉 :

#7
Gotujemy sobie obiad któregoś wieczora w naszej wspólnej na całe piętro kuchni. Ryż z warzywami i kurczakiem (och, ten kurczak… Nigdy więcej nie kupię tu całego kurczaka, aby potem musieć go rozbierać na części…). Do kuchni wchodzi nasza koleżanka z piętra, Yuan Gao, która jest z Chin. Gotujemy wodę na ryż, po czym wyjmujemy torebeczkę z ryżem (z Polski) i wrzucamy do wody. Yuan patrzy na nas z nieokreślonym wyrazem twarzy. W końcu pada pytanie: „What are you doing?”. Odpowiadamy, że gotujemy ryż na obiad. Ona w najgłębszym zdziwieniu znów pyta: „Is this the way how you cook rice?”. Okazało się, że ten sposób jest jej zupełnie obcy, w Chinach gotują ryż w specjalnych garnkach, bo podobno z plastiku coś się wytrąca złego. Nie wiem, ale wciąż żyję.

#8
Parę dni temu w naszej uczelni rozdawano studentom torebki z darmowymi próbkami, kuponami etc. Znalazły się tam bardzo użyteczne rzeczy, owszem, ale również znalazłam dwie rzeczy, które wywołały na mojej twarzy wyraz typu „WTF?”. Była to pasta na kanapki o smaku kurczaka (praktycznie wszyscy na zajęciach to wcinają z chlebem)

oraz były to drażetki do ssania, bardzo tutaj popularne. Szkopułem w tych drażetkach jest to, że są słone („WTF?”). Spróbowałam, wyplułam, nie polecam, Joanna Wojciechowska.
Nie mogę doczekać się, aż coś zadziwi mnie bardziej!
Z dosyć ciepłego Oslo pozdrawia
~ Aśka 🙂


Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s